KONTAKT

MAIL: PRUS@PRUSOWIE.PL


Licznik

PUBLIKACJE
FILM
FILM
FILM
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

KAMIENIE NA SZANIEC PAMIĘCI PRUSKICH LUDÓW

Całe pokolenia pruskich wojowników
Walczyły i ginęły w obronie swojej ziemi,
Wiary , rodziny i własnej godności
Choć długo odpór dawały to uległy
Pod naporem potężnych najeźdźców
Kości bezimiennych obrońców
Leżą gdzieś w ziemi bez grobu
Ich dusze błąkają się po polach, lasach i łąkach
I czekają aż ktoś, a wielu takich trzeba
Wydobędzie ich z niebytu historii
Jeśli grobów brak
To musi być takie miejsce
Gdzie można by zapalić ognik świecy
Na znak, że pamiętamy
Usypmy kamienny szaniec pamięci
Symboliczny grób z kamieni
I niech każdy rzucony kamień będzie miejscem
Schronienia duszy jednego rycerza bez grobu
Każdy kto na szaniec pamięci swój kamień rzuci
Na zawsze część swojej duszy w nim zostawi
I połączony symbolicznie zostanie z tymi
Którzy kiedyś tu żyli, walczyli i ginęli
Pamiętać trzeba o tych którzy przeminęli
Bo jeśli my o nich pamiętać będziemy
To i o nas następne pokolenia
Pamiętać będą

październik 2011
Wiesław Kubiak- wiku

Szanowni Internauci,

    Chciałem Wam bardzo podziękować za tak liczne odwiedzanie strony www.prusowie.pl.
Moje podziękowanie kieruję do całego Świata. W tej chwili oznajmić mogę, że nie ma zakątka na Świecie z którego nie było odwiedzin.
Zakładając stronę nigdy nie myślałem o tak licznym zainteresowaniu. Celem było wyciągnięcie PRAWDY na światło dzienne i jej udostępnienie zainteresowanym, ale nie spodziewałem się aż tak licznej frekwencji.

    Nadrzędnym celem, dla mnie wraz z towarzyszami, jest powstanie Muzeum Starożytnych Prusów, z finansowanego przez Unię Europejską.
Cała Europa wraz z Chrześcijańską Stolicą uczestniczyła w unicestwieniu ostatnich w Europie wolnych ludzi, Prusów.

    Dlaczego ich unicestwiono?

    Powód był prosty - nie mogła istnieć taka grupa wolnych ludzi w już zniewolonej, feudalnej Europie. Byłoby to precedensem dla zniewolonych.
Tamta sytuacja, przypomina obecną o Nowym Porządku Świata z globalizacją na czele. Dla ludzkości już tragiczna w skutkach.

    Do tej pory moje działania nie doprowadziły nawet do dialogu. Europa zasłania się paragrafami prawa i biurokracji. Korespondencja trwa.

    Na koniec pozwólcie, że się przedstawię - jestem w prostej linii potomkiem Prusów i zapraszam Was do odwiedzania strony Prusów.
Posiadanie przez Was wiedzy o Prusach jest dla nas wsparciem do dalszej rewitalizacji pamięci o nich.


Gdzie jesteście, Prūsai?

10 kwietnia 2012

Jestem własnie po Światecznej lekturze " Gdzie jestescie, Prusai?" i pragnę przekazać obu Panom serdeczne gratulacje,i podziekować za znakomitą książkę.
Dobre i kompetentne słowo o Prusach zebrane w jedną całość jest wydarzeniem niezwykłym.

senteisai

Mattis



Witam!
 
Nazywam sie .......i chciałabym zgłosić aneks do Stowarzyszenia Prus! O swoim  pruskim pochodzeniu wiedziałam wcześniej, ale dopiero lektura książki "Gdzie jesteście, Prusai?" ugruntowała moją decyzję o wstąpieniu do Stowarzyszenia. (Na marginesie podziękowanie za tę lekturę!). Pomyślałam: tu jesteśmy-w Chojnicach.
Moi pradziadowie przenieśli się z Prus Wschodnich do Zachodnich w 1913roku. Tu pod Tucholą kupili młyn. Przyjechali z Olsztyna, gdzie pozostała część rodziny m.in. ciotka Róża (w nawiązaniu do filmu W. Smarzowskiego pt. "Róża"). Przysiołek Barwiny (niem Barwinen), dziś niezamieszkały, znajduje się 9 km od Gietrzwałdu, nad jeziorem Wulpińskim. Dodam, że do czasów studiów w Olsztynie, tylko słyszałam o jakimś dziwnym pochodzeniu rodziny. W czasie studiów w Olsztynie (wybór miejsca studiów-przypadek) urodziłam córkę i w trakcie pobierania jej aktu narodzin natknęłam się na członków swojego rodu. Także, z całą świadomością chcieliby wstapić do Stowarzyszenia Prus! Moje nazwisko podobno pochodzi od Prusa imieniem Berwe, ale nie wiem, ile w tym prawdy.
Wszyscy ludzie o tym nazwisku-jest ich około 60 w Polsce oraz Anglii, Niemczech, USA-to moja  rodzina.
Odnaleziona właściwie w ostatnim dziesięcioleciu dzięki Internetowi.
Pozdrawiam i dziękuje za książkę!......

Witam Pana,

książkę otrzymałem, bardzo dziękuję, już ją czytam. Dziękuję za informacje o Kurpiach w niej zamieszczone. Wielu badaczy pisze, że pierwsza fala osadnictwa Puszczy Zielonej, to ludność pochodzenia pruskiego/mazurskiego/.
Obyczaje mamy niemal identyczne, co dzisiejsza Warmia i Mazury. Tak jak Prusowie, tak i dziś można spotkać kiedy "gospodarzowi się umrze" powiadamia się pszczoły uderzając kijem w ul. Do dziś informację przesyłaną od sołtysa/wójta, burmistrza (obiegowa informacja na kartce przenoszona od domu do domu), jest nazywana "kulą".  Piękny widziałem szkic/rysunek w książce Adama Chętnika pt. "Kula".
Adam Chętnik spisał bardzo wiele zwyczajów/obyczajów Kurpiowskich, które do dziś nie przetrwały.
Między innymi zabawy chłopców, które przygotowywały do walki, np. "kozioł" - nauka rzucania maczugą i wiele innych. http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Ch%C4%99tnik




Subskrypcja rozesłana, książka wkrótce w księgarniach.
Osoby zainteresowane zakupem książki proszone są o wpłatę 50 zł za egzemplarz na konto wydawcy.
Cena zawiera wysyłkę na terenie RP.

J.J. Jacek Jutrzenka ul. Wolska15 m 54 01-201 Warszawa
NIP 5271054720 REGON 142873519
Konto PKO S.A 26 1240 4719 1111 0010 4189 3662


Witam,

może zacznę od początku mojej przygody z Prusami...

Od dawna jeżdżę na Suwalszczyznę i od początku czuję niesamowitą "przynależność" do pewnych miejsc. Stąd zaczęłam się interesować historią tej ziemi i niesamowicie - trudno to inaczej nazwać - do serca i duszy przypadła mi kultura bałtów a szczególnie Jaćwingów.
Do tego doszło wrażenie de'javu koło miejscowości Szurpiły na Górze Zamkowej - nie dotyczyło one niesamowitych zdarzeń a raczej bardzo prozaicznych - gdzie był dom, gdzie biegały konie, w co byłam ubrana i niesamowite poczucie wolności i radości. Dosłownie ścięło mnie z nóg aż usiadłam - co było trudne bo trzymałam dziecko na rękach - tak mocne poczucie miałam nie po raz pierwszy w tym miejscu.
Ale teraz miałam okazje je zweryfikować - i czas - obejrzałam tablice i dokładnie było jak w tym przebłysku - ślady zabudowań, brama i targowisko. Szczegóły tylko - nie całość. Czułam się jak we śnie.
To była jedna strona medalu - można wierzyć lub nie - sama w to wątpię a jednak serce mi mówi że to prawda... trudno powiedzieć.

Druga strona to taka, że moja starsza córeczka urodziła się chora na ciężką chorobę genetyczną i z genów wyszła jej jedna mutacja choroby typowa dla słowian - pochodząca od męża - a od mojej strony - niby niemiecka - pruska - raz piszą tak - raz tak.

Do tego mój dziadek - 91 letni - pochodzi z północnego -wschodniego Mazowsza - niedaleko Mławy i podobno rodzina pochodziła z "na północ od Gruduska - może Dzierzgowa"
Dziadek pamięta że któraś z jego ciotek cichaczem mu mówiła że jego dziadek "przyszedł z Prus" 
W rodzinie jest dziwny (moim zdaniem) - zwyczaj - przekazywania ziemi córkom a majątku synowi oraz kształcenie synów - Dziadek miał 7 braci więc w spadku dostali w sumie wykształcenie.
Niesamowicie pielęgnowana nienawiść do Krzyżaków - naprawdę - chociaż tutaj każda rodzina mieszkając na tej granicy od dawna może tak mieć.

Jedyną wiarygodną sprawą jest gen choroby mojej córki.

Dziadek - żeby przestał myśleć o śmierci żony oraz swojej - został przez mnie nakręcony na próbę odtworzenia chociaż części rodowodu i powiedziałam mu o Prusach. Strasznie mu to również utkwiło w głowie i - jak mówi - w sercu.
Nazwisko rodowe niewiele mówi o pochodzeniu. Mężczyźni w rodzinie byli jak to mówi dziadek -z ojca na syna - stolarzami i wykształconymi rzemieślnikami - a rolę uprawiały kobiety.  Do tego ma niejasne wspomnienia jak jego rodzice,dziadek i ciotki mówiły cicho o Prusach. Po II wojnie - jak to dziadek powiedział - lepiej było o tym nie pamiętać.

Pozdrawiam




Wprowadzenie



Zmora krzyżacka nie opuszcza Niemców. Tak było podczas plebiscytu w roku 1920 pomiędzy Niemcami i Polską, w celu ustalenia przynależności części ziem Prusów. Niemcy sfałszowali plebiscyt i Polska musiała pogodzić się z takim biegiem historii.

    W literaturze polskiej temat Prusów posiada bardzo rozległe i precyzyjne naukowe opracowania, a ciągle jeszcze ta tematyka nie uległa wyczerpaniu. Obecnie, jak i w minionych latach, mamy wielu wybitnych naukowców, którzy niezmordowanie starają się odtworzyć wiedzę i historię o tym biologicznie wyniszczonym ludzie. W wyniku okrutnego, krwawego podboju trwającego ponad 50 lat Prusowie stracili swoją tożsamość, ale nie dziedzictwo i honor, a pamięć o nich postaramy się Europie przypomnieć.
    Za zniknięcie Prusów odpowiada chrześcijańska Europa, która dała przyzwolenie barbarzyństwu niemieckiemu na biologiczną eksterminację Prusów - byłych mieszkańców dzisiejszych ziem Warmii i Mazur, rejonu kaliningradzkiego i części Białorusi. Z tego też powodu został wystosowany i wysłany Apel do Parlamentu Europejskiego.
    Publikacje, wśród których dominują polscy naukowcy, są niestety skierowane ku wąskiej grupie czytelników, nie tylko ze względu na ograniczone nakłady, ale również na naukową formę tych prac, która często nie jest zbyt dostępna dla normalnego czytelnika. Liczne prace elit naukowych nie zasługują na to, aby ulec pokryciu się kurzem i pójść w zapomnienie. Na ich bazie powinna ukazać się w języku popularnym praca historyczna o Prusach, dostępna dla “zwykłego” czytelnika, w celu pozyskania wiedzy o tym europejskim ludzie, jego tożsamości, zniknięcia, ze wskazaniem całej prawdy.
    Wymaga to podkreślenia, ponieważ wiedza dzisiejszej Europy o Prusach polega przede wszystkim na wiedzy o niemieckim prusackim rewizjonizmie. Niemcy z Prusami posiadają tylko jedną wspólność - pierwsi wymordowali drugich i przyjęli ich tożsamość. Historia ludu pruskiego, winna się ukazać i być tłumaczona na inne języki europejskie.
    Wszystkie kontakty ze stroną internetową www.Pilewski.pl poprzez FORUM, będą również uwzględniane w języku angielskim.

Serdecznie dziękuję,

Sławomir Klec Pilewski
Luty 2011

MAIL: PRUS@PRUSOWIE.PL


Początek Strony