Komunikat 5 Komunikat 4 Komunikat 3 Komunikat 2 Komunikat 1
HISTORIA
KIM BYLI PRUSOWIE? PODBÓJ PRUS PRUSCY HEROSI CO STAŁO SIĘ Z PRUSAMI ?
POTOMKOWIE PRUSÓW
HERBY PRUSKIE PRUS NAZWISKO Rody Pruskie WYBITNI PRUSOWIE PILEWSKI WINDAK CZARNECKI
GERMANIZM W PRUSACH
GERMAŃSKI MILITARYZM JAK TO Z KRZYŻAKAMI BYŁO I Grunwald Bitwa pod Grunwaldem a Prusowie
KULTURA
Zabytki SZTUKA I LUDZIE Archeologia PUBLIKACJE Język Prusów
AKTYWNOŚĆ
STOWARZYSZENIE PRUS KLUB PRUSA INNE STOWARZYSZENIA
PRUSARBEITSGEMEINSCHAFT
Prusa The Fourth Baltic State CORRESPONDENCY IN ENGLISH
GENETYKA
Prusowie Pochodzenie Projekt Genetyczny
INNE
ŚMIECHU WARTE - CZY NAPEWNO! NIEZNANY GERMANIZM MAPY
FORUM - Archiwum
HOME FORUM The Society Prus Śmiechu warte - Czy napewno! Dyskusja ogólna CORRESPONDENC Grunwald Język Prusów Badania Genetyczne Geneza Prus Historia w Rodach Kultura Prusów Mazurek Kim byli Prusowie Pruskie Nazwiska Obyczaje u Prusów Pomniki dla Prusów Prusowie Warmia Polityka Nowe Publikacje Mazur - Prus Towarzystwo Jaszczurcze Apel do Parlamentu Europejskiego
MAIL: PRUS@PRUSOWIE.PL
Licznik
PRUSCY HEROSI
FÜRS von RYZEN - KSIĄŻĘ RESII Genealogia >>
Pod takim tytułem Bernard Klec Pilewski szperając w archiwalnych zakamatach, prawdopodobnie brytyjskich,
zrobił swoją notatkę. Przedwczesna i nieoczekiwana śmierć
tego wybitnego historyka i genealoga nie pozwoliła Jemu na dokończenie historii rodu Pilewskich,
którego protoplastą miał być Książę Resii. Ziemia Resii położona w sercu Pomezanii stała się pierwszym celem Krzyżaków podczas podboju Prusów.
Krzyżacy, usadowieni na miejscu pruskiego grodu Kwidzyń, zrobili z niego fortecę i z tego miejsca podbój Prusów miał swój początek. Jeszcze w roku 1233 Pomezanie próbowali
odbić Kwidzyń z rąk Krzyżackich. Niestety pozostał on już na stałe pod ich kontrolą.
Liczba krzyżackiego rycerstwa nieustannie wzrastała poprzez ich ciągły napływ z Niemiec.
Jesienią roku 1234 w sukurs dla Krzyżaków przybyło w znacznej ilości polskie rycerstwo pod dowództwem książąt; Henryka Brodatego, Konrada Mazowieckiego, Kazimierza Kujawskiego, księcia gdańskiego Świętopełka i jego brata Sambora.
Około Lutego 1235 zapadło wspólne postanowienie rozpoczęcia marszu na Resię.
Pomezanie bardzo dobrze poinformowani o krzyżackiej marszrucie, naznaczonej ogniem, niewolą, spustoszeniem i mordami ludności pomezańskiej zaczęli organizować obronę swoich dziedzin przed najeżdzcami.
Weteranem w licznych bojach z Prusami był Świętopełek. Pomimo, że były to nie oczekiwane najazdy na Pomezan w celu ich podbicia , to w tych potyczkach nie odniósł żadnego sukcesu.
Pomezanie przygotowali się do obrony w miejscu swojego kultu. W Swiętym Gaju, który był zalesiony w centrum miał wzgórze i graniczył z rzeką Dzierżgoń.
Siłami którymi obie strony dysponowały, były korzystne dla Krzyżaków, a nie jak twierdzą autorzy opisu tej bitwy w pracy “Bitwy na Pomorzu 1109-1945” Mieczysław Bielski, Waldemar Rezmer. Trudno wyobrazić sobie, żeby rycerstwo zgromadzone z pięciu regionów ówczesnej Polski ze znaczącymi siłami Krzyżaków, posiadało mniejsze siły od Pomezan. I to nie całych, tylko ziemi Resia.
Zdecydowanie Pomezanie obrali topograficznie korzystniejszą lokalizację swoich sił, aniżeli Krzyżacy
ze wszystkimi posiłkami.
Wódz Pomezan Książę Resii nie miał wyboru jak tylko bronić swojej ziemi. W przeciwnym wypadku, jego ludzi i ich rodziny spotkałby taki sam los, jakiego doświadczyli ich pobratymcy podczas pochodu Krzyżaków na Resię.
Siły Prusów oceniam minimum około 4000-cy wojów, Krzyżaków z posiłkami napewno na około 12000-tu tysięcy i z lepszym uzbrojeniem. Historycy podają odwrotnie, dla mnie jest to niedorzecznością.
Gdyby tak było, to Prusowie przystąpili by do frontalnego ataku. Jak się dzisiaj mówi czapkami by ich przykryli. Bitwa trwała cały dzień. Była bardzo krwawa i szala zwycięstwa ciągle wahała się.
Pełna zaciekłości i liczne ataki Krzyżaków z posiłkami z powodzeniem były odpierane.
Tak doborowa i liczna ekipa rycerstwa nie mogła poradzić sobie z “leśnymi ludkami” i musiała popaść w nielada panikę, gdyż z zapadnięciem zmroku sytuacja stała by się bardzo niekorzystną dla najeżdzców.
Tu zamieszczam bardzo prawdopodobną mapkę z pracy “Bitwy na Pomorzu 1109-1945”.
Bitwa jest opisana, przez ówczesnego kronikarza ale tylko fragmentarycznie , z dużym przekłamaniem Krzyżaków.
Śmiem wątpić, aby Prusowie wystąpili tak daleko od strefy leśnej nie będąc w przewadze. Raczej zależało
Pomezanom na wciągnięcie najeżdzcówdo bitwy na terenie leśnym. Dowodem tej taktyki, są znane potyczki i
zmagania oręża podczas licznych najazdów ziemi pruskiej.

Rys. 7. Bitwa nad Dzierzgonią 1234r.
Świętopełka i Sambora wysłano do obejścia Pomezan. Przypuszczono atak z boku na siły Pomezan w zalesionym terenie, przy jednoczesnym frontalnym ataku. To również świadczy o przeważających siłach Krzyżaków. Dysponowali siłami do dywersji jak również we frontalnym ataku. W samym frontalnym ataku Pomezanie byli nie do przebycia.
Jedna z flank była broniona przez rzekę. Na drugą Pomezanie nie byli tak liczni, aby należycie ją obsadzić.
Ten boczny atak nie mógł być wykonany przez konnych rycerzy, ale przez pieszych wojów z ciurami. Ich liczba musiała być bardzo znaczna, gdyż ten manewr wywołał zamieszanie w szykach Pomezan i zadecydował o ich klęsce. Jeszcze nigdy konnica nie wygrała bitwy w zalesionym terenie.
Przytoczę tutaj fragment jednej z batalii na półwyspie iberyjskim w okresie Napoleona. Polacy naprzeciwko Anglików, odzieleni rzeką i żadna ze stron nie miała żadnego ruchu. Polscy szwoleżerowie nocą wycofali się, przekroczyli rzekę i wzdłuż okopów zaatakowali, wycinając Anglików w pień. Ale to była konna szarża w otwartym terenie.
Pomimo niebywałej waleczności Pomezan, bitwa która była najkrwawszą w podboju Prusów, została przez nich przegraną.Toczenie walki cały dzień, z tak przeważającymi siłami, świadczy o waleczności Pomezan i ich wysokich bojowych kwalifikacjach.
Krzyżackich rycerzy zginęło około czterech tysięcy nielicząc ciurów. Pomezanie i ich wódz
Książę Resii polegli. Wszyskie kroniki podają, że w sumie legło pięć tysięcy. Jakie były straty wśród wojów posiłkowych nie jest znanym, być może, że w straty Krzyżaków były w liczone również straty sił posiłkowych.
Gdyby Pomezanie byli liczniejsi, to obejście poza jakimś małym zamieszaniem ,nie miało by znaczenia i nie zadecydowało by o wyniku bitwy.
Książę Resii jako wódz musiał być wśród Pomezan wybitną osobistością, aby z Krzyżakami, z całym rycerstwem pólnocnego Mazowsza, Kujaw, Pomorza, Śląska i Gdańska tak dzielnie stawić czoła. Tylko poprzez manewr wrogów i ich przeważających sił Książę Resii poległ wraz ze swoimi wojami.
Pomezanie nie posiadając liczebnej przewagi, wykazali najlepszą strategię. Z jednej strony rzeka Dzierżgonia. Usytuowali swoje pozycje obronne w zalesionym terenie z górką w środku z skąd mogli obserwować przedpole. Manewr obejścia nastąpił pod koniec dnia i bitwy. Pomimo, że najeżdzca na polu bitwy poniósł dotkliwe straty, Pomezanie swoje straty musieli odczuć dotkliwiej przy mniejszej liczebności, że nie mogli przeszkodzić temu manewrowi.
Kunszt bojowy Księcia Resii, nie licząc wielkiego ducha bojowego jego wojów, należy uznać za najwyższy. Tymczasowo powstrzymał Krzyżaków krwawy marsz na Pomezanię, a że były to Pruskie Termopile to nie ma żadnych wątpliwości.
Świętopełek wkrótce po tej bitwie przejrzał wartości Krzyżaków i stał się sprzymierzeńcem Prusów. Jak historia pokazuje była to jednak spóżniona refleksja.
Z jego wspomaganiem w 1242 roku wybuchło powstanie wywołane przez Pomezan trwające do roku 1249. Z braku zwycięzców zakończone Traktatem Pokojowym. Prawdopodobnie była to jedyna okazja utworzenia z Prus chrześcijańskiej państwowości.
To jednak Krzyżacy niecnymi poczynaniami, intrygami i zbrodniami, robili wszystko żeby nie doszło do jakiegokolwiek pokojowego zakończenia tego konfliktu wspomaganego przez ówczesną Europę.
W powstaniu tym, udział wzięli potomkowie Księcia Resii. Po podpisaniu Traktatu nadal uważani przez Krzyżaków za wrogich dla siebie, zostali przesiedleni z Resii (dzisiejsze Prabuty) nad odległe jezioro Kucki. Miejsce najpierw nazwane Dumele a w następnej generacji Klecewo, i nazwa ta pozostaje do dzisiaj. Seperacja od swojego ludu, pozwoliła, że potomkowie Księcia Resii ocaleli od biologicznej krzyżackiej eksterminacji i przetrwali do dnia dzisiejszego.
Dzisiaj liczni potomkowie, mieszkają w Polsce, Europie i USA. Więzy krwi łączą ich z obecnymi monarchiami Europy i licznymi jej rodami arystokracji.
ROYALTY CONNECTIONS
www.Prusowie.pl - english



